7 days blogging trial – podsumowanie

Kilka tygodni temu pisalem o idei 7-mio dniowych prob. Wspomnialem rowniez, ze chce od razu wdrozyc pomysl w zycie. Planowalem przez 7 kolejnych dni pisac i umieszczac nowe notki na blogu. Priorytetem bylo regularne publikowanie, nawet gdyby mialo odbic sie negatywnie na jakosci.

Niniejszy tekst jest krotkim podsumowaniem tego doswiadczenia.

Poczatkowo szlo mi niezle. Przez pierwsze kilka dni, udalo mi sie realizowac zalozenia. Terminowo opublikowalem dwie notki, trzecia (znacznie dluzsza), pojawila sie z jednodniowym opoznieniem. Jednak od tamtej pory, na blogu nie pojawil sie zaden post. Oznacza to, ze nie udalo mi sie zrealizowac zalozonego celu. Z planowanych siedmiu notek, ukazaly sie zaledwie trzy.

Oczywiscie – mozna szukac usprawiedliwienia. W dniach, kiedy nie udalo mi sie trzymac planu, bylem na tyle zajety, ze poswiecenie godziny czasu na blogowanie, bylo duzym problemem. Jednak pod koniec tygodnia, opanowalo mnie zwykle lenistwo. W ten sposob krotka – zaledwie 7-mio dniowa – proba, zakonczyla sie fiaskiem.

Ale czy na pewno?

Pewne porazki sa mimo wszystko lepsze niz inne. Czasem cos, co postrzegamy jako niepowodzenie, jest w rzeczywistosci krokiem naprzod. Tak wlasnie jest i w tym przypadku.

To prawda, ze nie osiagnalem zalozonego celu. Podjalem jednak pewne dzialania – udalo sie opublikowac trzy notki. Z jednej strony – nie jest to nawet polowa zalozonej liczby. Z drugiej – to az trzy notki w ciagu jednego miesiaca. Przez caly zeszly rok, opublikowalem zaledwie dwie! Tak wiec, pomimo „porazki”, w ciagu kilku dni, osiagnalem w sferze blogowania wiecej, niz przez caly poprzedni rok!

Pomimo, ze nie skupialem sie szczegolnie na jakosci tych kilku ostatnich notek, efekt koncowy okazal sie byc co najmniej zadowalajacy. Do tej pory pisalem raczej dla siebie – nie staralem sie wybierac tematow, ktore moglyby przyciagnac szersze grono czytelnikow. Tymczasem notka na temat pracy zdalnej, wzbudzila pewne zainteresowanie. Zyskala kilka retweetow, share’ow oraz wiadomosci na twitterze. Ponadto wczesniejszy wpis (na temat stalych statycznych w Objective-C), byl stricte techniczny. To dobra odmiana, od dawna nie umieszczalem tutaj tego typu informacji – porad dotyczacych jezykow i technik programowania, nie umieszczalem w ogole.

Tak wiec udalo sie osiagnac pozytywne efekty, pomimo ze poczatkowe zalozenia, nie zostaly spelnione. Dlatego wlasnie o efekcie koncowym mozna mowic zarowno w kategoriach porazki, jak i sukcesu.

W zyciu – niezaleznie od dziedziny – czesto jest bardzo podobnie. Nawet jesli nie uda nam sie osiagnac zalozonego celu, jesli osiagniemy „porazke”, czesto samo doswiadczenie uczy nas i wzbogaca.

Czas na kolejna 7-mio dniowa probe :)

Reklamy
4 comments
  1. Bardzo ciekawa idea z tymi 7-dniowymi próbami. Teraz zacząłem planowac cos takiego, ale bardziej pod kątem aktywności fizycznej, tylko dopiero pod koniec maja, jak wróce z rozjazdów konferencyjnych :)

    • Wyszo said:

      Idea 30-sto dniowych prob nie jest nowa, slyszalem juz o niej wiele razy, z roznych zrodlel. Ale na slyszeniu zawsze sie konczylo – nigdy wczesniej nie wdrozylem jej w zycie.

      Dlatego dla mnie najciekawsza byla prosta transformacja tej przerazajacej idei robienia czegos konkretnego przez caly miesiac (dlugo) do krotszego okresu – tydzien (meh, zaden problem). I to, ze taka prosta zmiana spowodowala, ze zaczalem faktycznie korzystac z tej techniki. 30 dni jest nieprzypadkowe (potrzeba 3 tygodni, zeby wytworzyc i utrwalic nawyk). Ale 7-mio dniowa proba, ktora zostanie podjeta > 30-sto dniowa proba, ktora nigdy nie doszla do skutku.

      Co do trenignu fizycznego – to tez jest dobry pomysl. Sam mam w tej chwili spisany backlog z pomyslami na powyzej 20 roznych tygodniowych prob :)

      A dzisiaj zaczalem „room cleanup trial” – trzeba wreszcie ogarnac balagan w pokoju :) Zabieram sie do tego od poczatku studiow (albo konca liceum), wiec minelo juz kilka lat bez naprawde porzadnego sprzatania (razem z pozbyciem sie niepotrzebnych rzeczy). Najwyzsza pora!

  2. Ludmiła said:

    7 dni to krótko, tak jak napisałeś w powyższym komentarzu po 21 dniach czynność staje się nowym nawykiem. Cel musi być po coś, czyli nie wystarczy soie założyć, że chce się pisac codzinnie wpis na blogu przez 7 dni, ale trzeba wiedzieć czemu to ma służyć. Jaka jest motywacja na realizację tego celu. Jeśli nie ma motywacji, trzeba przeorganizować cel, żeby był ekscytujący i żebyś sam się palił do jego realizacji.
    Poza tym samo słowo „próba” niesie za sobą niepowodzenie. Zamiasta tego lepsze jest „spawdzenie”. :)

    • Wyszo said:

      >> Jeśli nie ma motywacji, trzeba przeorganizować cel, żeby był ekscytujący i żebyś sam się palił do jego realizacji.

      Nie zgadzam sie z tym. W praktyce te bardziej interesujace cele wymagaja sporego nakladu pracy. Na tyle duzego, ze po 8h spedzonych w biurze, po powrocie do domu trzeba sie po prostu zmusic, zeby zrobic cos kreatywnego. Czlowiek jest z natury leniwy i „oszustwa” podobne do opisanego powyzej sluza wlasnie po to, zeby zagluszyc pokusy (ogldanie tv, granie w gry, cokolwiek, „odpoczynek”) i zaczac robic cos, co przyniesie efekty.

      Byloby idealnie, gdyby dalo sie „przeorganizowac cel, zeby byl ekscytujacy i zebys sam sie palil do jego realizacji”, ale w praktyce to niewykonalne. Nawet jesli znajdziemy sobie cos, co wzbudzi nasz entuzjazm, zapal bedzie krotkotrwaly (dzien, max kilka dni). Dlatego roznego rodzaju proste systemy sa po prostu skuteczniejsze, eliminuja slomiany zapal, daja efekty.

      Nie wyobrazam sobie totalnej ekscytacji idea pisania postow na blogu przez tydzien (czy wlasciwie robienia czegokolwiek innego). Kiedy czlowiek jest dzieckiem, cieszy sie z nowych mozliwosci i wszystkiego co go otacza, potem juz nie ma tak latwo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: