Praca zdalna programisty

Na zeszłorocznej Confiturze, prelegent Pawel Wrzesz zapytał słuchaczy, ile osób chciałoby pracować zdalnie, zamiast codziennie przychodzić do biura. Troche zaskoczyło mnie, jak wiele osób podniosło w odpowiedzi reke. W przeszłości pracowałem zarówno zdalnie, jak i na miejscu w firmie. I wiem, ze rzeczywistość moze nieco roznić sie od wyobrazeń.

Z pewnością praca w tym modelu nie jest dla wszystkich. Wiele osób przypuszcza, ze gdyby zostali w domu, nie byliby w stanie samemu zmotywować się do pracy przez 8 godzin dziennie.

Niektórym praca zdalna kojarzy się z kolei z obijaniem się i graniem na XBoxie, zamiast wysiłku i programowania.

Wielu ceniłoby sobie brak konieczności dojazdów do pracy – dla nich byłaby to znaczna oszczędność czasu.

Jeszcze inna grupa osób widzi korzyść w odcięciu się od wspołpracowników i możliwości pracy w środowisku ze znacznie mniejsza liczbą rzeczy, które nas rozpraszają.

W kazdej z tych opinii jest cześć prawdy, jednak żadna nie daje pełnego obrazu.

Moim zdaniem praca zdalna nie jest ani lepsza, ani gorsza od pracy z biura. Jest to po prostu alternatywa, inny model, z którym wiążą się nieco odmienne wyzwania i możliwosci.

Zalety pracy zdalnej

1. Brak sztywnych godzin pracy

To często bardzo duża zaleta – daje możliwość załatwienia czegoś w urzędzie albo wizyty u dentysty, bez konieczności korzystania z dnia urlopu. Z drugiej strony nie ma nic za darmo: „brakujące” godziny trzeba odpracować. Zazwyczaj można to jednak zrobić w porze, która będzie dla nas bardziej odpowiednia. Jeśli któregoś dnia wolimy wyspać się dłużej niż zwykle, ale za to wieczór spędzić na programowaniu, przeważnie nic nie stoi na przeszkodzie.

Nie zawsze jednak godziny pracy są tak swobodne. Często komunikacja w firmie odbywa się w dużej mierze w sposób synchroniczny i programista ma obowiązek stawić się (wirtualnie) o określonej godzinie na „daily standup” albo inne spotkanie. Wszystko zależy od pracodawcy oraz konkretnego projektu.

Dla mnie dużą zaletą nienormowanych godzin pracy jest możliwość drzemki w środku dnia :) Półgodzinny sen około 13-stej ma zbawienny wpływ na moją produktywność i motywacje do działania. Pozwala zrelaksować się i skutecznie zwalczyć poobiednią senność.

2. Możliwość pracy dla firmy z innego kraju (bez przeprowadzki)

Z punktu widzenia firmy, praca zdalna stwarza możliwości współpracy ze specjalistami, którzy nie są dostępni na lokalnym rynku. Wiążą się z tym dodatkowe komplikacje (różnice w strefach czasowych!!!), ale moim zdaniem korzyści przeważają niedogodności.

Ponadto pracownik z innego kraju jest często znacznie tańszy – firma płaci za niego mniej, niż za lokalnego programistę o porównywalnych kwalifikacjach i umiejętnościach, a jednocześnie osoba zarabia więcej, niż dostałaby w swoim miejscu zamieszkania. Często o rząd wielkości więcej. Win-win.

3. Lepsze warunki pracy – sprzęt

Ten punkt zależy od warunków, jakie mamy w domu. W moim przypadku – w pokoju mam bardzo dobre wyposażenie. Miedzy innymi duży, zewnętrzny monitor, bardzo dobre krzesło biurowe, zewnętrzne głośniki, klawiaturę mechaniczną, dużą przestrzeń pracy, itd.

Wydaje się, że nie są to jakieś wspaniale warunki, jednak do tej pory nie miałem takich w żadnej z firm, z którymi współpracowałem. Dwa monitory nie wszędzie są norma, o klawiaturze mechanicznej często nie ma co marzyć. A krzesło? Dla mnie to największy problem.

Najtańsze krzesła biurowe, które nie są cichym zabójcą kręgosłupa, kosztują po 650 zł (Grospol Futura 3). Bardziej zaawansowane modele potrafią kosztować do kilku tysięcy (bardzo popularne są modele w przedziale cenowym 1300 – 1700 zł).

Z punktu widzenia firmy, takie wyposażenie dla każdego pracownika, to zbędny, zbyt duży wydatek. W efekcie często dostajemy krzesła biurowe za 200 zł, które nadają się tylko na śmietnik.

Cześć osób z pewnością nie zgodzi się z tym stwierdzeniem, uzna ze ich rozpadające się krzesło jest wystarczająco dobre. Ciekawe tylko, co ich kręgosłup odpowie na to za kilka lat. Ja spędzam na fotelu biurowym około 10-12 godzin dziennie. Dla mnie to niesamowicie istotna sprawa.

Niektóre firmy maja również problemy z jakością sprzętu elektronicznego – zapewniają pracownikowi maszynę, która nadaje się jedynie do przeglądania internetu. Zbyt dużo czasu zmarnowałem (prywatnie) na tego typu sprzęcie. To jest pozorna oszczędność – pieniądze przeznaczone na rozsądnej jakości komputer, zwrócą się szybko poprzez zwiększoną produktywność. IDE crashujace się co pól godziny z powodu braku pamięci (i podobne problemy) tylko odciągają nas od pracy i wybijają z rytmu. Strata czasu i nerwów.

W domu przeważnie mamy jednak dobry sprzęt. Jako programiści, dbamy o to, żeby nasze maszyny były w miarę nowe. Nie jest tu konieczna przesada – laptop za 10 tysięcy to prawdopodobnie zbędny wydatek (ale i tak rozsądniejszy niż sprzęt za 1500 zł, którego zakupu będziemy żałować każdego kolejnego dnia). Nie ma powodu popadać w skrajności, w miarę nowy komputer ze średniej półki powinien wystarczyć do większości zastosowań (koniecznie z dyskiem SSD!!).

Z drugiej strony laptop często nie jest jedynym narzędziem pracy. Możemy dodatkowo potrzebować dostępu do urządzeń, które znajdują się w biurze. W moim przypadku (mobile developer) takie sytuacje zdarzają się jednak niezwykle rzadko.

4. Lepsze warunki pracy – mniej rozproszeń (= większa produktywność)

Z tym bywa roznie. Jesli ktos ma w domu male dziecko, to z pewnoscia bedzie mu trudno skupic sie na pracy. Jednak najczesciej pozostali domownicy spedzaja wiekszosc dnia w pracy/szkole i mieszkanie jest puste. Pozwala bez przeszkod skupic sie na pracy.

Tymczasem w biurze czesto przeszkadzaja nam rozmowy innych pracownikow, szum i halas, spowodowany siedzeniem w open space. Po prostu trudniej sie skupic, jesli siedzimy w pokoju razem z 10-cioma innymi osobami, z ktorych trzy sa akurat na callu, dwie inne pair-programuja, a kolejne trzy po prostu ze soba rozmawiaja. W domu przewaznie tego typu rozpraszacze nie wystepuja (sa za to inne).

Wady pracy zdalnej

1. Utrudniona komunikacja

Przebywajac fizycznie w jednym pomieszczeniu z innymi osobami z tego samego projektu, komunikacja jest latwa. Wiemy, kogo o co zapytac, znamy wspolpracownikow osobiscie. Wiemy, jak wygladaja i jak sie zachowuja. Podczas rozmowy z nimi, odbieramy zarowno bodzce werbalne, jak i niewerbalne. Rozpoczecie rozmowy jest szybkie i proste.

W przypadku pracy zdalnej, tracimy te atuty. Rozmowa z inna osoba odbywa sie przez telefon/sluchawki. Nie widzimy drugiej osoby. Trudno nam sie z nia porozumiec. Nie mozemy omowic pewnych spraw i problemow przy tablicy, z markerem w reku. W dodatku czesto slabo znamy osobe, z ktora chcemy sie porozumiec (albo nie znamy jej w ogole). Nie wiemy, co mysli i czego od niej oczekiwac.

Wydaje sie, ze komunikacja nie powinna byc duzym problemem. Mamy do dyspozycji nowoczesna technologie, maile, telefony, voip, videokonferencje. A jendak wciaz z osobami, siedzacymi w tym samym pomieszczeniu, pracuje sie po prostu latwiej. Bariera rozpoczecia rozmowy z kims, kto siedzi obok, jest po prostu znacznie mniejsza, a sama rozmowa przebiega znacznie efektywniej.

W moim przypadku problemy komunikacji wiaza sie rowniez z utrudnionym przekazywaniem feedbacku od pracodawcy. Zdarza sie, ze nie jestem pewien, czy wywiazuje sie z oczekiwan przelozonego i czy wykonuje moje zadania w sposob zgodny z jego wizja. Niezaleznie od modelu pracy, staram sie o to dopytywac, jednak w przypadku wspolpracy w tym samym budynku, jest to po prostu latwiejsze.

2. Utrudniona współpraca

Problemy utrudnionej komunikacji staja sie wyraznie widoczne, kiedy probujemy przekazac nasza wiedze innym osobom. Kiedy probujemy pomoc im w wykonywaniu danego zadania. Jesli druga osoba siedzi obok, poza ekranem jej komputera, widzimy rowniez jej reakcje na to, co mowimy. Widzimy, czy wspolpracownik nadaza za naszym tokiem rozumiowania, czy nie ma bladego pojecia o tym, co mowimy.

Kiedy trzeba cos zaprojektowac, mozna podejsc do tablicy, albo wziac kartke papieru i efektywnie rozpatrywac nowe pomysly. W przypadku wspolpracy zdalnej, jest to zdecydowanie utrudnione. Nieprzypadkowo artefakty fazy projektowania oprogramowania rzadko sa outsource’owane, najczesciej w modelu pracy zdalnej odbywa sie faza konstrukcji, w ktorej wymagania (teoretycznie) sa juz wczesniej ustalone.

3. Samotność

Ten problem nie pojawia sie na poczatku, wystepuje dopiero po pewnym czasie. Mozna og odwlec w czasie, poprzez prowadzenie bujnego zycia towarzyskiego poza praca, jednak nie mozna calkowicie sie od niego uwolnic. Po prostu, jesli bedziemy siedzieli codziennie po 8 lub wiecej godzin, pracujac w samotnosci zdalnie, szybko zacznie nam brakowac ludzkiego towarzystwa. Co ciekawe, dotyczy to rowniez introwertykow, ktorzy maja naturalne problemy z nawiazywaniem i pielegnowaniem znajomosci. Po prostu czlowiek jest istota spoleczna i dluzsze przebywanie w samotnosci wplywa negatywnie na samopoczucie. Praca z innymi osobami w tym samym pomieszczeniu jest po prostu ciekawsza.

4. Konieczność zadbania o motywację do pracy

Nie kazdy jest w stanie wstac rano i od razu zabrac sie do pracy. Maile, Facebook i inne rozpraszacze, potrafia pochlonac wieksza czesc dnia. I czlowiek moze zorientowac sie, ze jest godzina 15, a on tak na prawde jeszcze nie zaczal pracowac.

W poczatkach mojej pracy zdalnej, mialem z tym problemy. Trudno bylo mi pracowac przez 8 godzin dziennie, poniewaz po prostu zbyt pozno zaczynalem. Poczatek dnia wypelniony byl prokrastynacja. Jednak zwalczylem ten nawyk – w tej chwili pracujac z domu, od razu po wstaniu z lozka, zabieram sie do pracy (jeszcze przed sniadaniem). W efekcie zdarza sie, ze jeszcze zanim inni dotra do pracy, mam kilka dobrych commitow, wypchnietych do repozytorium. Jest rowniez dodatkowa zaleta takiego podjescia. Z samego rana, inne osoby nie dotarly jeszcze do biura – mozemy wiec pracowac bez obaw, ze przerwie nam telefon od innego wspolpracownika. Po prostu latwiej sie wtedy skupic. W ten sposob, jesli wstane troche wczesniej, przez pierwsze 2 godziny jestem w stanie zrobic wiecej, niz przez kolejne 4, kiedy juz inni wspolpracownicy dotra do biura (pod warunkiem, ze mam jasno okreslone cele, ktore jestem w stanie zrealizowac bez pomocy innych).

Co ciekawe, najlepzsym remedium problem niedostatecznej motywacji do dzialania, zdaje sie byc wlasnie ustalenie stalych godzin pracy. Pozwala to szybko popasc w rutyne, czas potrzebny na ‚rozgrzewke’ i rozpoczecie pracy, zmniejsza sie z kazdym dniem. Mi dodatkowo pomaga fakt, ze w tej chwili mam osobny komputer do pracy oraz osobny prywatny. W laptopie od pracodawcy, nie ma skonfigurowanych zadnych prywatnych kont pocztowych, klienta twittera, itd. Jednak nawet w przypadku pracy z komputera prywatnego, mozna zasymulowac rozlaczne srodowiska, poprzez zalozenie odrebnego konta uzytkownika do zastosowan prywatnych oraz komercyjnych. W ten sposob w trakcie pracy nie bedzie kusic nas sprawdzanie prywatnych wiadomosci.

5. Trudności w trackowaniu czasu oraz rozgraniczeniu czasu pracy od czasu wolnego

Pracujac z domu, musimy pamietac o trackowaniu czasu. Jesli wyjdziemy w srodku dnia na poczte albo do lekarza, ten czas nie wliczas sie do czasu pracy. Na szczescie rozwiazania technologiczne, znakomicie nam w tym pomagaja.

Problem pojawia sie jednak, jesli zaczynamy research na jakis temat. Co jesli zaczniemy przeszukiwac informacje na blogach, czytac artykuly, na ktore nie poswiecilibysmy czasu, gdybysmy siedzieli w pracy? Poczatkowo mialem z tym problem, w tej chwili po prostu w godzinach pracy nie spedzam czasu na przegladanie witryn internetowych, ktorym nie poswiecalbym uwagi, bedac w pracy.

Niemniej jednak pracujac zdalnie, zdarzy sie, ze w srodku dnia pracy, zrobimy sobie dluga przerwe – na spacer, wyprowadzenie psa, czy cokolwiek innego. Jesli przerwa rozciagnie sie w czasie, brakujace godziny trzeba nadrobic. W ten sposob bardzo latwo wydluzyc sobie prace z godziny 9-17 na przyklad do 9-20 z przerwami. Z jednej strony zazwyczaj powoduje to, ze jestesmy bardziej produktywni i wypoczeci, z drugiej – wlasciwie spedzamy caly dzien w pracy, dopiero po 20 jestesmy naprawde wolni.

W przypadku pracy z biura, zazwyczaj po prostu opuscilibysmy budynek po 8 godzinach i nie spedzali czasu na dodatkowe aktywnosci. Po 17 mielibysmy wolne.

Wnioski

Praca zdalna nie jest pozbawiona wad i zalet. Nie mozna jednoznacznie stwierdzic, czy jest lepsza i wygodniejsza, czy gorsza, niz praca w siedzibie firmy. Po prostu wymaga innego podejscia. Nie kazdy projekt moze byc realizowany w modelu pracy zdalnej. Najwazniejszym problemem, ktory stwarza praca na odleglosc, jest utrudniona komunikacja z innymi. Najwiesza zaleta – zdecydowanie zmniejszona liczba rzeczy, ktore moga nas rozpraszac w trakcie pracy. A co za tym idzie – zwiekszona produktywnosc.

Praca wylacznie zdalna, na dluzsza mete wydaje sie byc dosc trudna, Samotnosc, problemy komunikacyjne oraz problemy z motywacja do pracy, predzej czy pozniej dopadna osoby pracujace z domu.

Rozwiazaniem wydaje sie byc praca z domu jedynie okazjonalnie – do kilku dni w tygodniu (1-2 dni w tygodniu to rozsadna liczba). Alternatywnie warto rozwazyc model, w ktorym kazdego dnia pracujemy poczatkowo z domu, a dopiero potem przenosimy sie do pracy. Aktualnie pracuje w ten wlasnie sposob i jest to chyba najlepsze polaczenie.

Reklamy
3 comments
  1. tomag said:

    >Najtansze krzesla biurowe, ktore nie sa cichym zabojca kregoslupa, kosztuja po 650 zl (Grospol Futura 3). Bardziej >zaawansowane modele potrafia kosztowac do kilku tysiecy (bardzo popularne sa modele w przedziale cenowym 1300 – >1700 zl).
    Żadne krzesło Ci nie pomoże jeśli nie będziesz się ruszał! … nawet takie za 10.000 zł :)

    • Wyszo said:

      Co do tego nie ma watpliwosci. Roznica polega na tym, ze popularne tanie krzesla moga Ci zaszkodzic, nawet jesli bedziesz sie ruszal ;)

  2. novo said:

    Z punktem nr 3 nie do konca sie moge zgodzic. Mysle, ze to nie kwestia samotnosci (jezeli wieczorami i tak sie widzimy ze znajomymi) a cos bardziej jak tesknota za praca w biurze :) Czesto wsrod znajomych chodza jakies opowiesci biurowe i jak sie samemu ich nie ma to czegos brakuje. Biuro to troche takie przedluzenie szkoly, gdzie jestesmy zmuszeni siedziec z de facto obcymi ludzmi i jakos zbudowac z nimi relacje, przez co powstaje duzo roznych sytuacji, ktorych przy pracy zdalnej nie ma.

    Z zalet dodalbym jeszcze, ze praca zdalna daje dosc specyficzne mozliwosci zwiazane z mobilnoscia. Przykladem moze byc mozliwosc spedzenia calej zimy w osrodku narciarskim w alpach rano jezdzac a pracujac po poludniu/wieczorem. Cos takiego przy pracy w biurze jest praktycznie niemozliwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: