7 Days Trials

Kiedy skonczymy studia i przejdziemy do kolejnego etapu w naszym zyciu, latwo wpasc w pulapke i przestac sie rozwijac. Praca moze szybko stac sie monotonna rutyna, pozbawiona wiekszych wyzwan. Kolejne dni moga stawac sie do siebie coraz bardziej podobne. Dazenie do wygodnego, malo wymagajacego zycia, stabilizacji, moze okazac sie pulapka, z ktorej nielatwo sie uwolnic.

Za wygode latwego zycia, ‚na domyslnych ustawieniach’, placimy cene, z ktorej czesto nie zdajemy sobie sprawy. Mamy wrazenie, ze czas mija blyskawicznie, zdecydowanie szybciej niz bysmy sobie tego zyczyli. Jednoczesnie w chwilach retrospekcji, ciezko przypomniec nam sobie wiele z minionych dni i tygodni. Wiekszosc naszego czasu uplywa na podobnych zajeciach, wiec mozg nawet nie stara sie zarejestrowac na dluzej tego, co dzieje sie wokol nas.

Istnieja sposoby na walke z tym stanem, wyjscie z marazmu i rozpoczecie bardziej ekscytujacego zycia. Jednym z nich jest pomysl „30-sto dniowych prob”. Wybieramy jedna sfere zycia, ktora chcielibysmy rozwinac. Decydujemy sie na jedna zmiane, ktora chcemy wprowadzic do naszego postepowania. A nastepnie wprowadzamy ja w zycie i kontynuujemy dzien po dniu, starajac sie wytworzyc nowy nawyk.

Polecam obejrzec ponizszy TED Talk, w celu uzyskania bardziej szczegolowych informacji:

Matt Cutts: Try something new for 30 days

Nie ma watpliwosci, ze pomysl jest godny uwagi. Nie ulega watpliwosci, ze wprowadzenie w zycie „30-sto dniowych prob” szybko spowoduje pozytywne zmiany. Ale polepszenie sie subiektywnej jakosci zycia nie bedzie jedynym rezultatem. W procesie neurogenezy powstana nowe polaczenia nerwowe. Mozg po prostu doskonale zapamietuje, kiedy robimy zupelnie nowe rzeczy.

O idei 30-sto dniowych prob slyszalem wczesniej niejednokrotnie. Jednak nigdy nie wprowadzilem jej w zycie. Dopiero dzisiaj rano zastanowilem sie nad przyczyna tego stanu rzeczy. Z jednej strony doskonale zdaje sobie sprawe z korzysci tego rozwiazania. A z drugiej – nie podjalem w zwiazku z tym zadnej akcji. Jednym z powodow jest oczywiscie zwykle lenistwo. Ale to nie jedyna przyczyna.

Zrozumialem, ze dla mnie, horyzont czasowy jednego miesiaca jest po prostu zbyt dlugi. Podjecie sie postanowienia, ktorego mialbym trzymac sie przez kolejne 30 dni, jest dla mnie wyzwaniem. Jest to na tyle znaczacy okres czasu, ze ciezko byloby mi nawet wybrac sfere zycia, nad ktora chcialbym przez caly ten okres pracowac.

Ale idee zawsze mozna zmieniac, dostosowywac do naszych potrzeb. Dlaczego zatem nie zmienic pomyslu 30-sto dniowych prob na proby zaledwie 7-dmio dniowe? Tydzien czasu, to wystarczajaco dlugo, zeby podjac sie nowej czynnosci i byc w stanie osiagnac ciekawe rezultaty. A jednoczesnie nie jest to okres na tyle dlugi, zeby stanowil wyzwanie. To tylko 7 dni, przez ktore zobowiazujemy sie do wykonania jakiejs czynnosci.

Efekty? Wszystko zalezy od ‚implementacji’. Od tego, w jaki sposob (i czy w ogole) pomysl zostanie wdrozony. Ale jest duza szansa na bardzo pozytywne rezultaty. Podejmoawnie w sposob sekwencyjny 7-dmio dniowych prob bedzie mialo tak na prawde efekt podobny do prob 30-sto dniowych. Ilosc wlozonej pracy bedzie dokladnie taka sama. Zmieni sie jedynie sposob postrzegania. Ograniczenie dlugosci trwania proby do 7-dmiu dni, powoduje ze przestaje byc ona duzym wyzwaniem.

Let’s do this!

Moja pierwsza tygodniowa proba jest zwiazana z blogowaniem. Oznacza to pisanie i publikowanie postow przez kolejne 7 dni. Prawde mowiac ostatnio nie mam na to czasu, ale to oznacza tylko to, ze musze znalzc (‚stworzyc’) ten czas.

Oczywiscie oznacza to rowniez degradacje jakosci publikowanych materialow. Pokazuje to rowniez przyklad niniejszej notki – nie ma w niej nawet polskich znakow, brakuje kilku iteracji korekty.

Ale chce trzymac sie programistycznej zasady ‚release often’. Przez ten tydzien, zalezy mi na tym, zeby posty wychodzily na czas, a nie na ich poprawnosci stylistycznej. Podstawowe informacje, ktore chcialem przekazac, juz tu sa. Sens wypowiedzi pozostaje zachowany. Jedynie warstwy stylistyczna i gramatyczna wymagaja poprawek.

Jesli skupie sie na redagowaniu notki, zajmie to po prostu zbyt wiele czasu. W tej chwili nie jest moim celem stworzenie postow idealnych. Wytwarzanie rzeczy dobrych, wymaga czasu. Ale nawet rzeczy przecietnej jakosci, czesto maja duza wartosc.

Zawsze moge przeredagowac ta notke w przyszlosci, jesli tylko uznam to za stosowne.

Chcialbym rowniez, zeby notki byly w jezyku angielskim, oraz tematycznie skypialy sie na programowaniu lub ewentualnie branzy IT. Jednak sa to jedynie dodatkowe zalozenia, a nie wymagania.

Zachecam do podjecia wlasnych „7 days trials”. 7 kolejnych dni znacznie latwiej przeznaczyc na rozwoj w wybranej sferze zycia, niz 30.

Reklamy
1 comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: