Jak chronić się przed utratą danych? Rady dla początkujących (Dropbox)

Jakiś czas temu na forum amatorskich programistów gier (www.gamedev.pl) jeden z użytkowników „pochwalił się” utratą krytycznych danych – pracy dyplomowej, kolekcji zdjęć, itp. Osobiście znam osoby, które również miały tego typu przykre doświadczenia (na przykład z powodu nieuważnego czytania komunikatów podczas instalacji Linuxa). Sam dwukrotnie miałem problem z zarażeniem systemu przez wirusa – jedna z tych infekcji spowodowała utratę całego systemu.

Podobne sytuacje występują stosunkowo często, a jednak niedoświadczeni użytkownicy wciąż nie zdają sobie sprawy z zagrożenia. Nie wiedzą, jak ważne jest regularne wykonywanie kopii zapasowych kluczowych dokumentów.

W dalszej części tekstu wyjaśniam, jak osoba niekoniecznie obeznana z obsługą komputera, może w prosty i skuteczny sposób uchronić się przed utratą danych.

Dla tzw. power userów: przeczytajcie wpis na angielskiej wikipedii o Dropboxie oraz porównanie systemów automatycznego backupu plików

Pozostałych („normalnych” użytkowników) zapraszam do kontynuowania lektury. Za chwilę zaprezentuję przegląd alternatywnych, „złych” rozwiązań. Jeśli nie masz czasu, przejdź od razu do ostatniej sekcji, opisującej najlepsze podejście.

Moim zdaniem wykonywaniem kopii zapasowych powinien zajmować się system operacyjny. W dodatku powinien je przygotowywać w sposób możliwie zautomatyzowany i transparentny dla użytkownika. Niestety na dzień dzisiejszy jedynie użytkownicy Mac OS mogą cieszyć się taką funkcjonalnością wbudowaną w system (program Time Machine). Posiadacze komputerów PC muszą radzić sobie inaczej.

Pomysł 1: nośniki optyczne

Najbardziej oczywistym sposobem backupu jest regularne ręczne wykonywanie kopii ważnych plików na nośniki optyczne (płyty CD, DVD), itp. Sam kiedyś korzystałem z tej metody i zdecydowanie ją odradzam, wiążą się z nią właściwie same niedogodności.

Wady:

– płyty z czasem ulegają uszkodzeniu i nie można ich odczytać (nawet jeśli nie są porysowane)

– łatwo je zgubić lub zniszczyć

– kopie zapasowe muszą być wykonywane ręcznie

– jeśli mamy kilka komputerów, synchronizacja plików jest koszmarem

– nie mamy dostępu do naszych danych na cudzych (np. uczelnianych) komputerach, jeśli nie zabierzemy ze sobą płyty (płyt)

Pomysł 2: pendrive’y

Pamięci flash zazwyczaj nosimy zawsze przy sobie. Z tego powodu nie wiąże się z nimi niedogodność nr 4. Punkt pierwszy również nie ma zastosowania, z powodu innej budowy tego rodzaju nośników. W dodatku zdecydowanie trudniej je zniszczyć. Wciąż jednak rozwiązanie to jest dalekie od ideału:

– bardzo łatwo je zgubić

– kopie zapasowe muszą być wykonywane ręcznie

– jeśli mamy kilka komputerów, synchronizacja plików jest uciążliwa

– pendrive’y są najczęstszymi roznosicielami wirusów

Pomysł 3: zewnętrzne dyski dyski USB

W zasadzie posiada takie same wady, jak pamięci flash. Największa różnica uwidacznia się w gabarytach, są one znacznie większe. W efekcie zdecydowanie trudniej je zgubić, są jednak znacznie mniej poręczne.

Pomysł 4: GMail

Bez wątpienia produkt Google Mail był rewolucją – po raz pierwszy dostaliśmy możliwość założenia darmowego konta pocztowego z pojemnością skrzynki rzędu kilku gigabajtów. W dodatku nie występuje ograniczenie na wielkość załączników. Nic dziwnego, że GMail stał się naturalną metodą backupowania plików. Dzięki niemu nie musimy nosić ze sobą fizycznych dysków – nasze dane przechowywane są na serwerach firmy Google. Mamy do nich pełny dostęp zarówno z domu, jak i komputera kolegi, czy publicznej stacji roboczej w bibliotece. W każdej chwili możemy pobrać kopię najnowszej wersji naszego dokumentu. Niestety inne podejście do wykonywania kopii zapasowych tą metodą rodzi zupełnie nowe problemy:

– konieczność posiadania połączenia z internetem w celu pobrania danych
– trudność w organizacji wykonanych kopii zapasowych, brak folderów (etykiety stanowią jedynie ich namiastkę)
– brak zautomatyzowanego systemu kontroli wersji
– ograniczenie dotyczące załączników (np. nie można dodać zipów zawierających pliki wykonywalne)
– nadaje się raczej do umieszczania tylko małych plików
– konieczność ręcznej archiwizacji
– podgląd załączników możliwy jest dopiero po ich pobraniu
– wiele, wiele innych

Wymieniłem tylko kilka słabych stron tego rozwiązania, jasno wynika z nich że GMail nie nadaje się do robienia kopii zapasowych (poza trywialnymi przypadkami).

Rozwiązanie: Dropbox

Dropbox to oprogramowanie, które po pobraniu niewielkiego programu klienckiego (dostępnego na większość popularnych systemów desktopowych: Windows, Linux, Mac OS oraz kilka systemów mobilnych z Androidem oraz iOS na czele) tworzy na komputerze dodatkowy, dość specyficzny folder. Każdy plik, który w nim umieścimy jest automatycznie kopiowany na serwery producenta (umieszczany „w chmurze”). Jeśli w danej chwili nie mamy połączenia z internetem, synchronizacja dokona się po jego uzyskaniu. Dane znajdują się zatem zarówno na lokalnym komputerze, jak i na dyskach producenta programu. Jeśli przydarzy nam się, na przykład, awaria dysku i utracimy nasze dokumenty, wystarczy, po naprawieniu usterki, zainstalować program kliencki i wprowadzić dane logowania naszego konta. Aplikacja automatycznie pobierze z serwerów firmy kopię naszych danych.

Jeśli posiadamy kilka komputerów, warto zainstalować Dropboxa na każdym z nich. W ten sposób jeśli na przykład umieścimy nowy plik w katalogu programu na laptopie, po chwili będzie on dostępny również na naszym PC.

Dodatkowo do naszych plików mamy dostęp także poprzez intefejs webowy. Jeśli korzystamy z cudzego komputera (na którym nie chcemy instalować oprogramowania klienckiego), wciąż możemy pobrać wybrany dokument przez przeglądarkę internetową. Nie musimy już martwić się, że przed wyjściem z domu zapomnieliśmy nagrać ważnego dokumentu na pendrive’a :)

Dostęp przez przeglądarkę pozwala również na korzystanie z dodatkowej, bardzo przydatnej funkcji. Każdy plik jest archiwizowany – edycja dokumentu i dokonanie zapisu powoduje zapis odrębnego rekordu w historii. Przeglądarka pozwala nam przeglądać archiwum oraz przywrócić wcześniejszą wersję pliku. Niestety jeśli korzystamy z darmowego konta, zapamiętywane są jedynie zmiany z ostatniego miesiąca.

Na zakończenie warto dodać, że Dropbox nie jest to rozwiązaniem pozbawionym wad. Największym mankamentem jest fakt, że za pełną wersję musimy zapłacić. Darmowe konto wystarczy przeciętnemu użytkownikowi prawdopodobnie na jakiś rok pracy z powodu ograniczenia przestrzeni dyskowej do 2GB. Limit ten dotyczy również archiwalnych wersji plików. Dlatego umieszczanie filmów albo muzyki, spowoduje szybkie wyczerpanie dostępnych zasobów. Jeśli nie chcemy płacić za usługę, rozsądnie jest wykorzystywać ją przede wszystkim do trzymania dokumentów, kodów źródłowych oraz książek – plików, które nie zajmują zbyt dużo miejsca i nie są zbyt często edytowane.

Kliknięcie poniższego obrazka przeniesie nas na stronę, z której (po założeniu konta) możemy pobrać program. Zachęcam do obejrzenia wideo promocyjnego, wyjaśniającego w prostych słowach na czym polega usługa (w ramce po lewej stronie):

Advertisements
2 comments
  1. Frugo said:

    Coś mi się zdaje, że to wilczy dół.
    Jeśli mam kilka komputerów, i na jednym coś zapiszę, to drugi, na przykład wskutek awarii połączonej ze skasowaniem plików w folderze wymiany , może mi nabruździć. otóż, jak stwierdziłem, kaować pliki sobie można bez żadnych ograniczeń. Co się stanie jeśli z częściowo skasowanym folderem wymiany wejdę na konto?
    Czy szlag trafi wszystkie pliki w Dropboxie – wskutek „synchronizacji”? Czy może tak, jak się stało w zeszłym roku – wszystkie pliki w nazwie będą miały dopisek „Deleted…”.
    Co się stanie, jeśli zacznę pracę na komputerze A, potem popracuję na komputerze B, ,na przyjkłąd dopioszę tekst, a potem wrócę na A i otworzę plik w stanie , jak podczas ostatniej sesji na A – szlag trafi moją pracę na B?
    Teraz mam założony folder wymiany na dysku E. Co się stanie, kiedy skasuję folder na „E” a założę , pusty na „D”?
    Tę możliwość automatycznego kasowania należałoby zablokować .

    Tak jest na przykład przy synchronizacji Palmtopów: żaden plik nie jest kasowany automatycznie, zawsze jest w poszanowaniu wersja poprzednia.

    Mam konto w rodzaju Dropboxa na innym serwerze. Tam nie można przy synchronizacji usuwać plików, ani zapisywać pliki pod już istniejącą nazwą. Żeby skasować , trzeba wejść na serwer i tam , celowo wydać polecenia zmiany nazwy, kasowania itp.

    • Wyszo said:

      Ponad 25 milionów użytkowników usługi nie podziela Twoich wątpliwości ;)

      > Jeśli mam kilka komputerów, i na jednym coś zapiszę, to drugi, na przykład wskutek awarii połączonej ze skasowaniem plików w folderze wymiany , może mi nabruździć. otóż, jak stwierdziłem, kaować pliki sobie można bez żadnych ograniczeń. Co się stanie jeśli z częściowo skasowanym folderem wymiany wejdę na konto?

      Nic wielkiego – wchodzisz przez interfejs www i odklikujesz, że chcesz przywrócić stracone pliki. Można to robić per plik albo od razu per folder. W każdym razie wysiłek niewielki.

      > Czy szlag trafi wszystkie pliki w Dropboxie – wskutek “synchronizacji”? Czy może tak, jak się stało w zeszłym roku – wszystkie pliki w nazwie będą miały dopisek “Deleted…”.

      Nie ma żadnych dopisków, przedrostków. Jeśli coś zostanie usunięte, a chcesz przywrócić, to nie ma problemu. Jedyna niedogodność polega na tym, że nie można tego zrobić z poziomu aplikacji klienckiej, tylko trzeba wchodzić przez stronkę.

      > Co się stanie, jeśli zacznę pracę na komputerze A, potem popracuję na komputerze B, ,na przyjkłąd dopioszę tekst, a potem wrócę na A i otworzę plik w stanie , jak podczas ostatniej sesji na A – szlag trafi moją pracę na B?

      Zazwyczaj polityka rozwiązywania konfliktów jest taka, że pod uwagę brana jest ostatnia zmiana. Czyli w przypadku opisanym powyżej, najpierw zostanie zapisany plik w wersji A, potem w wersji B, potem w wersji A z poprawkami. Nie nastąpi żadna próba merge’owania – w tej sytuacji można sobie przywrócić wcześniejszą wersję (B) i ręcznie dokonać merge’a treści.

      Inaczej będzie w przypadku, kiedy po synchronizacji pierwszej wersji pliku A, komputer utraci połączenie z siecią i nie dokona synchronizacji zmian dokonanych na komputerze B. Wówczas z komputera B dokonano zmian, które zostały wrzucone na serwer, natomiast na komputerze A dokonano w tym samym czasie zmian lokalnych. Kiedy komputer A odzyska połączenie z siecią, wykryty zostanie konflikt i dostaniemy dwie wersje plików obok siebie (jeden z dopiskiem ‚conflicted copy’ w nazwie). Tutaj jest opisane jak to dokładnie wygląda: https://www.dropbox.com/help/36

      Żadne zmiany nie są na stałe tracone. W każdej chwili masz dostęp do wcześniejszych rewizji każdego pliku – możesz przywrócić wybraną z wcześniejszych wersji (na darmowych kontach historia zmian przechowywana jest przez miesiąc). Mechanizm działa bardzo podobnie jak w google docs.

      > Teraz mam założony folder wymiany na dysku E. Co się stanie, kiedy skasuję folder na “E” a założę , pusty na “D”?

      Nie da się tak zrobić. Skasowanie całej lokalnej kopii nie skasuje plików w repozytorium, a „założenie” nowego folderu dropboxa oznacza automatycznie skopiowanie plików z repozytorium do tego folderu.

      Jedyna możliwość wyczyszczenia folderu dropboxa to ręczne skasowanie całej jego zawartości – wtedy aby odzyskać dane wystarczy skorzystać z interfejsu webowego.

      > Tę możliwość automatycznego kasowania należałoby zablokować .

      Nie zgadzam się, gdyby była zablokowana, nigdy nie korzystałbym z tej usługi.

      > Mam konto w rodzaju Dropboxa na innym serwerze. Tam nie można przy synchronizacji usuwać plików, ani zapisywać pliki pod już istniejącą nazwą. Żeby skasować , trzeba wejść na serwer i tam , celowo wydać polecenia zmiany nazwy, kasowania itp.

      Zdecydowanie wolę móc robić co mi się podoba z plikami i w razie wpadki po prostu przywrócić wcześniejszą wersję. Milion razy wygodniejsze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: