Gnijąca panna młoda

Miałem właśnie przyjemność obejrzeć wspomniany w tytule notki film Tima Burtona. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobał – zdecydowanie warto obejrzeć. Oprócz niesamowitej technologii wykonania ma do zaoferowania coś, czego nie spotyka się na codzień w hollywoodzkich produkcjach – intrygującą fabułę oraz tak zwane „drugie dno”, przesłanie skierowane do widza. Fenomenalnie zrealizowana komediowa otoczka sprawia, że oglądamy go dosłownie z uśmiechem przylepionym do twarzy.
Nie jest moim zadaniem napisanie recenzji „Gnijącej panny młodej” (inni potrafią zrobić to znacznie lepiej niż ja – kliknięcie na obrazek przeniesie Was na odpowiednią podstronę serwisu filmweb.pl), natomiast chciałem zwrócić uwagę na jedną ciekawostkę. Świat zmarłych został przedstawiony w sposób niezwykle radosny, „umarlaki” są zdecydowanie bardziej pogodni od żywych. Podobno jeśli drogą kontaktu mediumicznego uda nam się skontaktować ze zmarłą osobą, przekonamy się że tak jest w rzeczywistości (!). Zmarli są takimi samymi osobami, jakie znaliśmy z naszych ziemskich przeżyć, tyle że pozbawionymi trosk, zmartwień, wad. Są po prostu o wiele bardziej pozytywni :)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: